Reklama

UKS Varsovia  : AZS Jutrzenka Płock  35:15  (16:7)

 

Dobry mecz naszych dziewcząt. Bardzo ładnie rozłożyły się bramki. Momentami to wyglądało tak jakbyśmy grali w jakiejś innej kategorii wiekowej. Do końca rozgrywek pozostały 2 mecze: z Ochotą w najbliższy wtorek i z Zielonką w najbliższy czwartek. Może zdarzyć się tak, że aż trzy nasze zawodniczki rzucą ponad 100bramek w tym sezonie. Najbliższa tego wyniku jest Kinga Brzyk (98 bramek - rzuca karne!), Magda Jarosiewicz (90) oraz Wiktoria Parczyńska (83). Kinga osiągnie setkę bez większego problemu już we wtorek, natomiast Magda i Wiktoria będą najpewniej musiały zaczekać do czwartku. W meczu z Zielonką będą miały ogromną ilość okazji a czy je wykorzystają to już ich sprawa. Byłoby miło. Do zwycięstwa w lidze potrzebujemy już tylko remisu z Ochotą ale jestem przekonany, że dziewczynom to nie wystarczy i będą chciały znokautować rywala i to na jego boisku.

Zawkrze Mława :  UKS Varsovia    16:25   (7:12)

 

Mecz u nas wcale nie był taki łatwy i teraz tez jechaliśmy zmierzyć się z ciężką piłką ręczną. Nawet przez chwilę wynik nie był zagrożony ale przeciwnik męczył okrutnie. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów z pierwszego meczu. Ponownie kilkukrotnie daliśmy się zaskoczyć w przedziwnych sytuacjach. Bramek co prawda straciliśmy mniej ale też zrobiliśmy dużo błędów w ataku. Błędów niewymuszonych. Cały czas borykamy się z problemem podejmowania właściwych decyzji - kiedy rzucamy a kiedy oddajemy piłkę dalej. Za plus i to duży należy uznać 6 pięknych bramek rzuconych z II linii. Ważny też jest fakt, że te bramki padały po fajnie przygotowanych akcjach i były rzucone aż przez 4 zawodniczki. Prób było więcej ale całkiem nieźle broniła dziewczyna w bramce rywalek. Trzeba popracować nad precyzją. Najważniejsze, że dziewczyny zaczynają się przełamywać z rzutami. Możliwości w tym elemencie mamy nie małe. Jeszcze tylko Magda musi zacząć rzucać i będzie komplet. Cieszą 2 kolejne punkty i jeszcze tylko 3 mecze. Za tydzień podejmiemy u siebie Jutrzenkę Płock. Na wyjeździe zwyciężyliśmy 28:11.

UKS Varsovia  : MKS Ochota   37:25  (15:12)

 

Mecz momentami dobry a innymi momentami słaby. Największa różnica jaka dzieliła oba zespoły wynikała z przygotowania kondycyjnego. To nie nasze zmartwienie. Naszym z pewnością jest fakt, że każda zmiana w podstawowym składzie robi różnicę - w ataku dużą a w obronie ogromną. Do przerwy wynik powinien być całkiem inny. przy wyniku 15:7 wystarczyło 5 minut, by zawodniczki rezerwowe wyciągnęły rękę do rywalek. Na szczęście w II połowie wszystko wróciło do normy tym bardziej, że przeciwniczki przestały grać ok 30 - 35min.  Pozytywne wrażenie z meczu to takie, że nie było widać tak ogromnej dysproporcji pomiędzy prawą a lewą stroną boiska. Gra w tym meczu była bardziej zbilansowana co wynika z nieco gorszej gry dziewcząt leworęcznych ale i lepszej gry Magdy i Oli. Nasz atak w II tempo jest nie do przyjęcia. Do końca sezonu pozostały 4 mecze, najbliższy za tydzień gramy w Mławie. Aby wygrać ligę wszystkie mecze musimy wygrać. Z I rundy wynika że najtrudniejszym rewanżem będzie mecz właśnie z Mławą. U nas zwyciężyliśmy 5 bramkami ale po bardzo słabym meczu.

Mutka Zielonka - UKS Varsovia   20:35  (9:17)

 

W tym roku Dożynki w Zielonce były znacznie wcześniej. I najpewniej jeszcze jakieś będą. Oczywiście przed tymi sierpniowymi. Żarty na bok. Dobre przetarcie przed meczami ważnymi. Wynik korzystny ale gra taka sobie. O ile pierwsza siódemka grała przyzwoicie o tyle zmienniczki z przeciwnikiem toczyły równorzędny bój. To nie do przyjęcia. Na tym etapie zmienniczki powinny kontynuować kanonadę. Świetne zawody zagrały: Kinga Wolska, Wiktoria Parczyńska i Kinga Brzyk, które w sumie rzuciły 26 bramek. Za bardzo to nie ma o czym pisać. Może więcej będzie potrzeba w niedzielę.

16.03.14 gramy u siebie z MKS Ochota. Zbiórka na Gwiaździstej o 12.15.

AZS Jutrzenka Płock : UKS Varsovia   11:28   (5:16)

 

Wreszcie bardzo dobry mecz!!!

Dziewczyny w końcu zagrały dojrzałą piłkę ręczną. Zdominowały rywala już po 5 minutach gry. Konsekwentnie i agresywnie w obronie. W ataku brylowała Magda ale też bardzo dobrze wyglądała współpraca rozgrywających z obrotowymi. Stworzyliśmy kilka bardzo ciekawych akcji no i zagraliśmy też kilka doskonałych kontrataków.

Zespół może tak grać tzn powinien w każdym meczu. Wszystko jednak zależy od bezpośredniego przygotowania do meczu. Dziś wszystko było ok. i zespół funkcjonował bez zarzutu od 1 minuty meczu.

Teraz mamy miesięczną przerwę a po przerwie 09.03 na wyjeździe zagramy z Mutką Zielonka.

UKS Varsovia  :  KS Zawkrze Mława   27:22  (15:12)

 

Bardzo, bardzo słaby mecz!

Ogromna ilość prostych i nie wymuszonych błędów oraz fatalna gra w obronie świadczą o pełnym rozluźnieniu i złym podejściu do meczu. Wprowadzenie obrony 3:2:1 miało rozwiązać nasze problemy i wydawało się, że ten system idealnie nam pasuje. Nadal uważam, że pasuje ale żaden system nie zadziała w sytuacji w której 3-4 zawodniczki broniące robią w każde akcji dziecinne błędy indywidualne. Nie trzeba się znać, by zobaczyć, że w sytuacji meczowej w naszym zespole tylko Magda i Kinga Brzyk mogą zagrać 1 na 1. Pozostałe zawodniczki nie podejmują żadnych decyzji o minięciu tym samym nie stosują żadnych elementów technicznych (tudzież zwodu).

Sprawą oczywistą jest, że grając tak słabo w obronie to również w ataku zaczynają się problemy bo dziewczyny rozmyślają jak dały się przed chwilą ograć. O tragiczne grze w obronie świadczą rzuty dziewcząt z Mławy z sytuacji byle jakich. Myślę, że co najmniej 10 bramek straciliśmy po rzutach z 7m przy całkowicie biernej postawie obrońcy. Nie do zrozumienia dla mnie jest fakt, że przeciwnik może podać piłkę między sobą na 7m - (podanie 10 metrowe). My stoimy i patrzymy czy złapie czy nie a jak tak to wtedy coś próbujemy ale to już jest za późno.Totalny brak agresji i chęci niedopuszczenia do utraty bramki za wszelką cenę. Rozegraliśmy już 11 spotkań (w tym 7 poważnych) i tylko w 1 meczu graliśmy bardzo dobrze całkowicie panując nad sytuacją (mowa o zespołach grający). W meczach pozostałych tylko momentami graliśmy tak jak należy.

Za tydzień jedziemy do Płocka i tak naprawdę nie jestem pewien czy zdobędziemy 2 punkty. Dziś też mogło być różnie. Na pochwałę zasługuje Kinga Brzyk - popełniła chyba najmniej błędów.

MKS Karczew : UKS Varsovia   21:20  (8:12)

 

W niedzielę 19.01.14 zagraliśmy ostatni mecz w tej fazie rozgrywek. Doznaliśmy pierwszej porażki.

Chyba najdziwniejszej porażki tego zespołu od początku jego istnienia. Graliśmy już słabsze mecze - bo wiadomo, że każdemu się zdarzają. Ale tu gra nie był nawet tak słaba. Trudno zrozumieć co się wydarzyło w głowach dziewcząt w przerwie meczu. Do przerwy gry wyglądała zadowalająco i nic nie wskazywało na jakiekolwiek problemy w II połowie. A jednak już w 8 minucie po przerwie przegrywaliśmy 2 bramkami nie kończąc w tym czasie żadnej z kilku kontr. Od początku meczu piłka nie leżała Oli Robak i Wiktorii Parczyńskiej. Grę trzymały pozostałe zawodniczki. W II połowie ciśnienie skoczyło też pozostałym i kompletnie przestały trafiać w sytuacjach idealnych. I pomimo kompletnego braku szczęścia wcale tego meczu  nie musieliśmy przegrać - 10 sek przed końcem. Kinga Brzyk rzuciła w tym meczu wszystkie karne do tego momentu. Widać było nam to potrzebne!

Zdecydowanie musimy popracować nad techniką. Była zdecydowanie za słaba w sytuacjach trudnych.

A Karczew zagrał naprawdę dobry mecz. Gratulacje!

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj17
mod_vvisit_counterWczoraj145
mod_vvisit_counterW tym tygodniu244
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień406
mod_vvisit_counterTen miesiąc2057
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc1504
mod_vvisit_counterŁącznie400049