Reklama

Wygrana 23-18 na wyjeździe i kolejne 2 punkty w ligowej tabeli to jedyna pozytywna informacja ze spotkania z AZS UW. Tak źle i nieskutecznie nie graliśmy od dawna, a z bramkarki rywalek Mileny Zamęckiej (choć nie można jej odmówić umiejętności) zrobiliśmy mistrzynię świata. Cały nasz zespół (zawodniczki, trenerzy) musi posypać głowy popiołem, wziąć się do roboty i wyciągnąć wnioski na przyszłość, bo z taką grą, postawą i podejściem do zawodów nie mamy co marzyć o nawiązaniu walki o pierwsze miejsce w 2 lidze. Za niespełna dwa tygodnie trudny wyjazd do Łodzi na mecz z CHKS. Liczymy na diametralnie inną postawę i pokazanie, że ten mecz to tylko "wypadek przy pracy".

Reklama

Reklama
Reklama
Reklama

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj24
mod_vvisit_counterWczoraj37
mod_vvisit_counterW tym tygodniu184
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień602
mod_vvisit_counterTen miesiąc1591
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc1504
mod_vvisit_counterŁącznie399583